Jeszcze nie teraz

Jeszcze nie teraz Dostojna Pani,
chcę porachować to swoje życie,
żalem za grzechy wyrównać drogę
i odejść cicho, skromnie i skrycie.

Zobaczę chłopca na polnej drodze
i piękne lata mojej młodości,
przypomnę trudne dorosłe życie,
gdzie dużo smutku, mało radości.

Wejdę na swoją ostatnią drogę,
mając nadzieję na przebaczenie,
będę szczęśliwy, kiedy zostawię,
u dobrych ludzi miłe wspomnienia.